Canneloni z mięsem mielonym i szpinakiem – wpis UZUPEŁNIONY!!! (na zdjęciach brakuje sosu pomidorowego)
Bardzo lubię canneloni z różnego rodzaju nadzieniami, zazwyczaj nadziewam je szpinakiem albo mięsem mielonym
dla naszej dwójki zużywam ok pół opakowania canneloni
0,5 kg mięsa wołowo – wieprzowego
szpinak mrożony – 1 opakowanie
śmietana 18% 1 opakowanie 200g
ser żółty – np. morski bo dobrze się rozpuszcza
sos bolognese gotowy np. łowicz
Mięso mielone należy usmażyć, posolić i popieprzyć.
Naczynie żaroodporne nasmarować oliwą. Aby ułatwić sobie zadanie, stawiam canneloni w pionie na talerzyku i dłońmi wkładam do środka mięso.
Układam canneloni, zwykle z pół kilograma miesa w moim naczyniu wychodzą mi 2 warstwy canneloni. Pierwszą warstwę zalewam POŁOWĄ sosU pomidorowego, na to połowa szpinaku oraz połowa śmietany ze startym serem, ponownie canneloni, sos bolognese, szpinak i sos serowy.
Całość wstawiam do piekarnika na ok 40 minut ( 190 stopni)

Wydrukuj ten post






witajcie,
dziękuję za wszelkie sugestie
hm, postram się w najbliższym czasie ponownie zrobić to canneloni i dam znać co ewentualnie poprawiłam – bez sosu pomidorowego można je przyrządzić tyle że proporcja sosu śmietanowo-serowego musiała by być większa gdyż canneloni aby było miękkie a nie suche musi być pieczone w jakimś „mokrym” sosie… zasugerowałam sos pomidorowy bo wydał sie zdrowszy a przez to moje gotowanie ze śmietaną 36% – skoczył mi mocno cholesterol
i teraz muszę się gimnastykować jak go obniżyć
pozdrawiam i czekam na dalsze komentarze
– sprobujcie mini pizze – dowolność składników ale na tortilli błyskawicznie się je robi – tyle że facet jedną pizzą tortillową się nie naje…….
Kasia
Zaraz jak tylko przepis pojawił się na blogu nabyliśmy wszystkie potrzebne składniki, szykując sobie super potrawę na piątkowe popołudnie Na parę godzin przez przyrządzeniem zauważyliśmy, że do przepisu doszedł jeszcze sos pomidorowy – oczywiście nie zwlekaliśmy i czym prędzej uzupełniliśmy braki Po skonsumowaniu swoich porcji przyszedł czas na przemyślenia
Wydaje nam się, że ‘canneloni’ troszkę zagubiło się pod wszystkim składnikami – sos bolognese spowodował, że danie było bardzo pomidorowe i chyba troszkę zbyt wodniste i niestety smak szpinaku w tym wszystkim zanikł. Być może bez owego sosu danie byłoby troszkę ‘gęstsze’ i z bardziej wyrazistym smakiem. Sprawdzimy to przy następnym przyrządzaniu tej potrawy.
Tymczasem czekamy z niecierpliwością na kolejne przepisy, bo dzięki nim nasza dieta bardzo się urozmaica :]