Oscypek z boczusiem i żurawiną …. mniam….pychota
Jestem ponownie, miałam małą przerwę w gotowaniu z powodu choroby i konieczności jedzenia głównie sucharów……..
Uwielbiam w górach jeść oscypki z boczkiem z grilla i właśnie taki boczuś mieliśmy na obiadokolację. Braciak był ostatnio w górach i przywiózł nam piękny duży oscypek.
Oscypek
plastry boczku (odrobinę grubiej pokrojony)
żurawina
bułki i masło wymieszane z czosnkiem, solą i pieprzem)
Na blaszce położyłam folię aluminiową, na niej rożłożyłam boczek a na boczku pokrojony w plastry oscypek. Następnie wstawiłam do piekarnika. Piekłam w sumie około 30 min, ale to wszystko zależy od tego jak gruby jest boczek. Po 20 minutach włożyłam dodatkowo do piekarnika bułki posmarowane masłem czosnkowym i przez 10 minut zapiekałam razem z boczkiem. Na blaszce zebrało sie trochę wody z tłuszczem który wyciekł z boczku więc przy wkładaniu bułek zebrałam z blachy ten płyn, dzięki temu boczek mógł się mocniej przypiec.
mhmmmmmmm pychota……..

Wydrukuj ten post







OCZYWIŚCIE, OCZYWIŚCIE – NIE MA INNEJ OPCJI
hm…bo „Braciak” jest najukochańszym człowiekiem na świecie;)